Zgadza się, bo to tylko near death experience. Nie ma narzędzi by zbadać after death experience, jeszcze... 😉
05.02.2026 11:43 — 👍 1 🔁 0 💬 0 📌 0Zgadza się, bo to tylko near death experience. Nie ma narzędzi by zbadać after death experience, jeszcze... 😉
05.02.2026 11:43 — 👍 1 🔁 0 💬 0 📌 0
Natomiast w badaniach nad NDE w skali Greysona pytanie o percepcję czasu ma 3 odpowiedzi:
1 Czas płynął normalnie.
2 Czas zdawał się płynąć szybciej lub wolniej
3 Wszystko zdawało się dziać naraz, czas się zatrzymał lub przestał istnieć.
Większość badanych zaznaczało ostatnią odpowiedź.
W normalnej temperaturze i bez interwencji przyjmuje się przedziały czasowe kolejno dla faz:
1 0-60s
2 1-2.5m
3 2.5-5m
4 powyżej 5m
Przy czym ten czas może się wydłużać i to znacznie dzięki reanimacji lub hipotermii.
Proces jest odwracalny dopóki żyją mitochondria w neuronach.
Tak, można tak to ująć, choć jest to raczej efekt uboczny wynikający z nadpodaży neuromodulatorów, ale czy np. w wysokim stresie, gdy przełączamy się na widzenie tunelowe, a świat subiektywnie zwalnia, też jesteśmy na haju?
05.02.2026 09:47 — 👍 0 🔁 0 💬 0 📌 0To dobrze tłumaczy wrażenie unoszenia się nad np. salą operacyjną. Człowiek słyszy głosy dookoła siebie, a mózg konfabuluje obraz z góry co z punktu widzenia akustyki jest logiczne.
03.02.2026 21:52 — 👍 6 🔁 0 💬 0 📌 0
Przypis do tekstu o umieraniu:
Napisałem, że wzrok wyłącza się razem ze słuchem, ale w świetle najnowszych badań muszę dokonać korekty. Słuch może być aktywny do samego końca.
lub całkowicie wyeliminować fazę wizyjną i/lub emocjonalną.
Ostatecznie, neurotanatologia wskazuje, że umieranie to proces fizyczny, w którym biologia do samego końca podlega prawom termodynamiki i ewolucji, a duchowe aspekty doświadczenia są emergentną własnością walczącej o przetrwanie materii.
Ekscytotoksyczność glutaminianowa ostatecznie niszczy strukturę sieci, kończąc możliwość generowania jakichkolwiek stanów fenomenologicznych.
Doświadczenie nie jest uniwersalne. Genetyka, w tym polimorfizmy MAO-A, COMT oraz farmakoterapia np. SSRI, benzodiazepiny mogą radykalnie spłycić
Mózg, przechodząc od stanu wysoce zorganizowanego do stanu równowagi termodynamicznej czyli śmierci, mija punkt krytyczny maksymalnej złożoności i chaosu. Wizje NDE mogą być manifestacją tej turbulencji informacyjnej, a nie funkcjonalną adaptacją.
03.02.2026 12:42 — 👍 3 🔁 0 💬 1 📌 0
W ostatniej fazie IV walka systemu o utrzymanie niskiej entropii kończy się porażką energetyczną. Wyczerpanie ATP zatrzymuje pompy jonowe, co prowadzi do fali depolaryzacji.
Z perspektywy teorii złożoności, NDE może być interpretowane jako stan przejściowy systemu dynamicznego.
ale częściej jest artefaktem halucynacyjnym. Choć badanie van Lommel sugeruje, że ~5% reanimowanych pacjentów raportuje wysoce spójne NDE z sekwencją czasową, którą trudno wyjaśnić chaosem. Należy także dodać, że 70% pacjentów skutecznie reanimowanych i przebadanych w ogóle nie raportuje NDE.
03.02.2026 12:42 — 👍 3 🔁 0 💬 1 📌 0Raporty o widzeniu zmarłych w nieznanych okolicznościach mogą wynikać z faktu, że w stanie wysokiej entropii, mózg generuje symulacje oparte na probabilistyce, a nie tylko pamięci. System "zgaduje" najbardziej prawdopodobny scenariusz, co czasem przypadkowo pokrywa się z rzeczywistością,
03.02.2026 12:42 — 👍 3 🔁 0 💬 1 📌 0Bardziej prawdopodobne jest, że w trakcie agonii mózg generuje chaotyczne, fragmentaryczne wspomnienia, a dopiero w przypadku reanimacji, powracająca świadomość zszywa te fragmenty w spójną narrację, nadając im strukturę chronologiczną.
03.02.2026 12:42 — 👍 7 🔁 0 💬 1 📌 0
Zgodnie z FEP, system pozbawiony danych wejściowych musi polegać wyłącznie na modelach wewnętrznych, aby zminimalizować niepewność.
Istnieje uzasadniona wątpliwość, czy "panoramiczny przegląd życia" jest spójnym doświadczeniem w czasie rzeczywistym.
lecz raczej chemiczny szum, który system poznawczy próbuje zinterpretować.
W fazie III załamanie się hamowania GABAergicznego prowadzi do globalnej, nieskoordynowanej synchronizacji w paśmie Gamma.
W tym stanie mózg traci dopływ danych z zewnątrz przez zatrzymanie pracy siatkówki i ślimaka.
Nadmiar cząsteczki dostaje się na receptory serotoninowe, co, w połączeniu z dysocjacyjnym działaniem dynorfin i przeciwbólowym działaniem betaendorfin, tworzy specyficzny profil neurochemiczny. Nie jest to celowa projekcja zaświatów,
03.02.2026 12:42 — 👍 5 🔁 0 💬 1 📌 0
że ewolucyjna funkcja tego procesu jest czysto metaboliczna, czyli DMT jako agonista receptora Sigma-1 stabilizuje retikulum endoplazmatyczne w obliczu stresu oksydacyjnego.
Prawdopodobne halucynogenne działanie DMT może być skutkiem ubocznym tej neuroprotekcji.
W efekcie postępującego niedokrwienia, szlaki metaboliczne ulegają deregulacji, co prowadzi do akumulacji substancji o potencjale psychoaktywnym.
Neurony korowe inicjują syntezę N,N-dimetylotryptaminy. Najbardziej parsymoniczna hipoteza zakłada,
z przejściem mózgu na ciała ketonowe, spowodowanym reakcją organizmu na brak apetytu, skutkującym reakcją obronną na głód) , jednak funkcjonalnie podczas umierania jest to mechaniczna reakcja stresowa, mająca na celu wymuszenie restartu metabolicznego.
Faza II to agonalny koktajl neurochemiczny.
Fenomenologicznie może to korelować ze stanem hiperczujności lub terminalną jasnością umysłu (tu pojawia się jednak problem, bo ją obserwuje się czasem nawet do dwóch tygodni przed śmiercią u osób z zaawansowaną demencją, co może korelować, według jednej z hipotez,
03.02.2026 12:42 — 👍 6 🔁 0 💬 1 📌 0rejestrowane przez pień mózgu jako katastrofalny błąd homeostatyczny. System reaguje zgodnie z zasadą minimalizacji wolnej energii. Aby zredukować rosnącą entropię, następuje masowy wyrzut noradrenaliny i dopaminy. Odpowiada to drastycznemu wzrostowi wagi precyzji na sygnałach interoceptywnych.
03.02.2026 12:42 — 👍 5 🔁 0 💬 1 📌 0
W momencie zatrzymania krążenia, system neuronalny wchodzi w stan krytyczny, charakteryzujący się kaskadową mobilizacją zasobów metabolicznych.
Faza I to wzrost błędu predykcji i mobilizacja katecholaminowa. Nagłe ustanie dopływu tlenu i glukozy jest
Zrobimy sobie dzisiaj symulację umierania w perspektywie neurobiologii w duchu Zasady Wolnej Energii Karla Fristona.
Śmierć mózgu nie jest prostym wygaszeniem aktywności, lecz gwałtownym przejściem fazowym układu złożonego, oddalającego się od stanu równowagi termodynamicznej.
Jatrogenność edukacyjna jest realna i poważna. Zanim coś utrwalisz w swojej wizji siebie, swojej psychiki czy swoich możliwości, sprawdź źródło.
29.01.2026 18:39 — 👍 4 🔁 1 💬 0 📌 0
Dlatego przed taką „edukacją” należy przestrzegać prewencyjnie.
Ten tekst nie ma na celu zawstydzenia autora kanału ani jego widzów. Ma na celu ochronę przed tą szczególną pułapką współczesności, w której pewny siebie głos i dobra produkcja wideo mogą przysłonić brak faktycznej wiedzy.
Zgodnie z Zasadą Asymetrii Brandoliniego, ilość energii potrzebna do obalenia fałszu jest o rząd wielkości większa niż energia potrzebna do jego wyprodukowania.
Prostowanie zinternalizowanych przez widza błędnych przekonań jest procesem znacznie trudniejszym niż nauczanie od podstaw.
Dlatego, polecając jakiekolwiek źródła, zawsze zaznaczam, że są one jedynie punktem wyjścia do pogłębionej analizy.
Jednakże,w przypadku Człowieka Absurdalnego, mamy do czynienia z błędem kategorialnym. Trudno podejmować polemikę z bzdurą, należy raczej wskazać, że owa bzdura dyskwalifikuje nadawcę.
Należy pamiętać, że każda narracja na YouTube jest zaledwie subiektywną reprezentacją rzeczywistości przez autora. Jeśli badany problem jest przedmiotem w ciemnym pomieszczeniu, to perspektywa youtubera jest zaledwie wąskim snopem światła, a nie pełnym jego oświetleniem.
29.01.2026 18:39 — 👍 5 🔁 0 💬 1 📌 0
To fundamentalny błąd w interpretacji danych socjometrycznych. W przestrzeni edukacyjnej takie błędy są niedopuszczalne, gdyż fałszują one obraz ludzkich możliwości adaptacyjnych.
Drugim problemem jest zjawisko złudzenia kompetencji.
Zaś z czysto neurobiologicznego punktu widzenia, empatia w ogóle nie zamyka się w żadnej liczbie, gdyż jest zdolnością afektywną i tak samo może dotyczyć jednej osoby jak i milionów osób.
Podawanie wyssanej z palca wartości przez aspirującego edukatora to nie jest „drobne przejęzyczenie”.