świętokrzyski, rzucony w wielkomiejską dżunglę
wyszłam z domu, widziałam poetę
da się zrobić
wyszłam z domu, trafiłam na prawy brzeg
kabanos najlepiej smakuje gryziony z opakowania, no judgement here
wyszłam z domu, mam urlop (dzień 1)
na Pradze, na Wrzesińskiej (i nie wiem)
wychodziłam z domu niejeden raz
wyszłam z domu, stopniało to białe gówno
#DailyPieprzyk bo dawno nie było a takie śliczne kocio w słoneczku
za patyki na gniazdo by się wzięła
#DailyWronałke gaduła mi się trafiła
oh noes
moje myśli z pracownikami polsatu, którzy próbują odebrać wszystkich, którzy dzwonią z aferą ze nie działa eurosport
a, miło mi się przyczynić
wyszłam z domu i wreszcie bez zasp
za patyki na gniazdo byś się wzięła
a jaki gryzący 😻
ważne! Pieprzysko się wałkoci
nie bo jeste w pracy
zaparkowałam pośladki w pobliżu krawężnika z tej okazji
dojście do mojej poczty, dlaczego nie ma chodnika, nie mówiąc o sensownym odśnieżeniu? nie wiem
koleżanki spod pracy
Tośka, kicia koleżanki Violi
wyszłam z domu widziałam rzeczy
szłam jesienią, weszłam w zimę
życie to stek bzdur, z tym, że ja poproszę krwisty
kochać to nie zawsze znaczy to samo
Post a banger not in English
open.spotify.com/track/34Evfm...
jak wasze e-maile mnie znajdują