Czy na dzień dzisiejszy PiS/Nawrocki wygrywa batalię pt. SAFE? Choć prezydent podejmuje ryzyko, to Tusk na tę chwilę zdaje się wpadać w pułapkę, na której skorzysta PiS.
Rząd odrzuci SAFE0% - prawica i chyba nie tylko ona, rozszarpie Tuska
Rząd przyjmie SAFE0% - oczywisty triumf PiS
Ale zobaczymy
Polska to dość trudny kraj do życia dla tych, którzy chcą wierzyć, że kiedyś będzie tu normalnie.
Pierwszy (albo jeden z pierwszych) wywiad z Przemysławem Czarnkiem po sobotnim namaszczeniu i odrazu ideologiczne zaczepki.
To będzie kampania oparta na emocjach.
Do tej roli poszukałbym kogoś z KO. Lewica prawdopodobnie wciągnie się w ideologiczne wojny z Czarnkiem i przegra. Aczkolwiek Lewica też może być przydatna. Jak wspomniał prof. Rafał Chwedoruk, żyjemy w czasach politycznych szeryfów. Gdyby Lewica miała by swojego, mogłaby coś ugrać. Ale nie ma.
Bardziej więc może widziałbym kogoś przeciwko niemu, kto posiada umiejętność bardzo dobrej samokontroli i potrafi zachować spokój na tyle, aby swoją postawą pokazać wyższość. Jednocześnie wyczekując na moment, aby wystosować celny, skutkujący stuprocentowym zatopieniem pocisk.
Może niekoniecznie poprzez przegadanie go, bo to grozi eskalacją i przekrzykiwanien się, w czym Czarnek czuje się dobrze. Jeśli ktoś przy nim wpada w bardziej zdeterminowane i podkręcone starciem tony, Czarnek wtedy łatwo wygrywa z uśmieszkiem gimnazjalnego cwaniaczka.
Jeśli demokratyczny front dobrze to wykorzysta, będzie można Kaczyńskiemu podziękować za ten wybór.
Sam Czarnek prawdopodobnie dostarczać będzie mnóstwo paliwa, aby w niego bić. Jednakże, jest to człowiek który doskonale potrafi dominować w dyskusji. Potrzeba kogoś, kto umie wygrać z nim starcia.
Czarnek to nie maszynista, który poprowadzi pociąg, to raczej zasilany butą i radykalizmem buldożer. Być może wskazanie jego na premiera jeszcze bardziej uchyli drzwi na najbardziej prawicowe rządy w historii Polski, ale równie dobrze, może przynieść to silny efekt mobilizacji przeciwko temu.
Natychmiast zakazać traktorów na wsi.
Nie robię zarzutów co do prawdziwości informacji. Zastanawiam się dlaczego takie zdarzenie miało miejsce i komu będzie to najbardziej na rękę.
i jego międzynarodowi przeciwnicy mogą chcieć ten problem wykorzystać. Z korzyścią dla siebie, ciosem dla nas.
Nie wierzę, aby takie informacje (prawdziwe czy nie) wyciekały w sposób niekontrolowany. To może być próba głębszego podkopania pozycji Trumpa przez Rosję lub Chiny i dalszego pogarszania kryzysu USA-UE. Fico może nie być tu oświeconym bohaterem, który przejrzał nagle na oczy.
i są spore szanse, że niedługo znowu będą.
Jakiś czas temu, przed wydarzeniami w Kielnie, czytałem wypowiedź anonimowego polityka z PiS, który stwierdził, że partia nie może sobie pozwalać na robienie z siebie oszołomów.
Cóż, wystarczył jeden plastikowy gadżet w formie imitacji krzyżyka.
Najgorsze jest to, że spora część autorów hejtu, pozostanie już przy swojej opinii i będzie powtarzać "to ta nauczycielka, która zdjęła krzyż". Żadne wyjaśnienia do nich nie trafią.
Media, politycy i cała masa innych osób, wyrządziły tej nauczycielce ogromną krzywdę.
To kolejna przy okazji kompromitacja dla Nowak.
A krzyże jako takie, oczywiście tak czy siak powinny zostać usunięte ze szkół. Nie dbam o to, co kto z nimi potem zrobi, ale jeśli miałyby wylądować na śmietniku, to mam nadzieję że przede wszystkim na śmietniku historii.
A co do przeprosin, jeśli faktycznie takie miałyby się wydarzyć, to z ust: oczywiście prawicowych "obrońców wiary", liberalnej strony trochę też, kuratorium, wójta i na koniec Ministry Nowak, która zamiast cokolwiek najpierw wyjaśnić, skontaktować się z nauczycielką, uwierzyła w bzdury z mediów.
Krzyż okazał się zabawką i żartem, a nie faktycznym krzyżem.
Oczywiście media wcześniej zdążyły rozdmuchać zupełnie inną wersje wydarzeń, nakręcając nagonkę na nauczycielkę. Ktoś ją przeprosi? Akurat.
Jestem dziś bliższy temu, aby media jednak zostały zaorane przez AI lub inne technologie.
Gavin Newsom - potencjalny kandydat na prezydenta USA.
Gdybym to ja mógł wybrać amerykańskiego prezydenta, ale tylko na podstawie wyglądu, Gavin niezaprzeczalnie byłby moim faworytem 😄. Ten człowiek wygląda jak stworzony do tej roli. Jest niemal jak jakaś postać prezydenta z hollywoodzkiego filmu.
Jeszcze raz, nigdy nie ufaj Chinom ;). Chiny przede wszystkim pracują na siebie, nawet w pozornej współpracy. Ostatnie nawet ich działania w obszarze metali rzadkich jasno pokazują, kto tu rządzi lub zamierza. Nie bez powodu UE próbuje ograniczać Chiny w Europie, na co Xi reaguje jednoznacznie.
Zresztą, ciężko aby oczekiwać, że mieliby militarnie okupować tak dalekie terytoria. Co innego gdybyśmy byli sąsiadami ;). Raczej nie mielibyśmy z nimi łatwiej.
Chiny wolą inne podejście na odległość. Uzależniać Europe gospodarczo i politycznie. To wystarczy, aby mieć nad nami kontrolę, jeśli się ich nie zatrzyma.
Jednak pracownik ma prawo, aby wypocząć w dzień wolny efektywnie, co może oznaczać w towarzystwie rodziny. Jeśli pracodawca da mu wolne w dzień powszedni mogą być na to marne szanse. Proponowałbym jeśli już, planowanie dni wolnych w uzgodnieniu z pracownikiem, z kompromisową korzyścią dla obu stron.
Nawrocki nie przyjmie, a rząd się poskarży tylko na iksie i tyle.
Chinom raczej na pewno nie można ufać. A większe i potężniejsze Chiny, to większy i potężniejszy problem. Daleki wschód Rosji to tereny obfite w złoża, od których będzie można uzależniać Zachód. Co do zaś Europy, nie dadzą nam spokoju tak czy siak.
Tak sobie patrzę na ostatnie sondaże partyjne i zastanawiam się, czy my w ogóle zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo mamy przewalone?
Ja bym raczej postawił na dobrowolność podatku na kościół z równoczesnym wycofaniem państwowej daniny. Do tego ogólnie dorzucił oczyszczenie administracji i szkolnictwa z religii, tak aby pozostały maksymalnie świeckie. Święta kościelno-państwowe zamienił na dodatkowe dni urlopu na żądanie ;)
Znam osobiście osoby z wykształceniem wyższym, które robią straszne błędy.
Niestety ja też